Eksport psiny sposobem na problem z bezpańskimi psami?

Posłanka Margaret Azer zasugerowała, że problem bezpańskich psów w Egipcie może rozwiązać eksport psiny do krajów, w których mięso tych zwierząt wykorzystywane jest do celów konsumpcyjnych.

- Sugestia jest bardziej humanitarną alternatywą dla pozbycia się psów, niż obecnie stosowane metody, takie jak masowe zabijanie i kastracja. Moglibyśmy bezpańskie psy wyłapać i umieścić na farmie, gdzie będą prawidłowo odżywiane, a następnie zabić je i mięso eksportować do krajów takich jak m.in. Korea Południowa - powiedziała Margaret Azer, członek komisji ds. Praw Człowieka w egipskim parlamencie. - ​​Bezpańskie psy stanowią potencjalne zagrożenie, ponieważ mogą atakować ludzi, więc pomysł rozwiązuje oba problemy. W krajach azjatyckich będą one tak cenne jak owce tutaj - dodała.

Uważa ona także, że pomysł może pobudzić gospodarkę Egiptu, ponieważ jest to potencjalnie opłacalna inwestycja. - Dyskusja o eksporcie psów została podjęta po rozmowach z koreańskimi importerami mięsa - dodała. Posłanka jednak nie zdecydowała jeszcze, czy przedstawi projekt ustawy w tej sprawie, w parlamencie.

Wypowiedzi Margaret Azer wywołały falę krytyki wśród egipskich obrońców praw zwierząt.

Mona Khalil, szefowa Egipskiego Towarzystwa Miłosierdzia dla Zwierząt (ESMA - Egyptian Society for Mercy to Animals) stwierdziła, że haniebnym jest, iż taki pomysł pochodzi od członka parlamentu, który powinien kształtować państwo na lepsze i humanitarne.

- W naszej starej cywilizacji zwierzęta uważano za święte - powiedziała Khalil. - Natomiast kraje, w których dozwolona jest konsumpcja psów, są potępiane na całym świecie - dodała.

Khalil zasugerowała, że są lepsze sposoby na zyski ze sprzedaży towarów podmiotom zagranicznym, kpiąc, że egipscy posłowie niebawem zaczną omawiać eksport narkotyków lub narządów dzieci ulicy.

Bezpańskie psy i koty są powszechnym widokiem w Egipcie, a wiele zwierząt często jest zabijanych przez rozpędzone samochody lub poddawanych różnym formom nadużyć ze strony mieszkańców.

W ostatnich latach władza próbowała rozwiązać problem zwierząt żyjących na ulicy, często uciekając się do ich zabijania.

W 2017 r. gubernator Morza Czerwonego oferował nagrodę w wysokości 100 EGP (około 5,5 USD) za schwytanie pięciu bezpańskich psów i przekazanie ich władzom weterynaryjnym.

Często gminy przeprowadzają odstrzał psów ulicy, co jest krytykowane przez obrońców praw zwierząt w tym kraju.

Chociaż nie ma oficjalnych danych na temat liczby bezpańskich psów w Egipcie, z badań opublikowanych w gazecie Al-Watan wynika, że jest ich około 22 mln.





Zdjęcia: David Adel Wahba Khalil

Komentarze

Popularne posty

Meduzy w Morzu Czerwonym

Zemsta faraona czyli biegunka podróżnych

Góry Atbaj (Góry Czerwonomorskie)