Hurghada: tajemnicza śmierć pary turystów z Wielkiej Brytanii

69-letni John Cooper i 63-letnia Susan przebywali na wakacjach w towarzystwie córki Kelly Ormerod i jej trójki dzieci w 5-gwiazdkowym hotelu Steigenberger Aqua Magic w kurorcie Hurghada we wschodnim Egipcie.

John zmarł we wtorek, 21 sierpnia o godz. 11:00 w swoim pokoju. Zdaniem lekarzy, przyczyną zgonu mężczyzny była ostra niewydolność oddechowa. Po pięciu godzinach także jego żona poczuła się źle i z powodu omdlenia, została przewieziona do szpitala, gdzie zmarła. Jej reanimacja trwała 10 minut.

Córka pary stwierdziła, że okoliczności śmierci jej rodziców są podejrzane. Powiedziała, że John i Susan przed wakacjami w Egipcie cieszyli się doskonałym zdrowiem i na nic nie chorowali.

Stacja BBC ustaliła, że w hotelu było ok. 40 osób z wymiotami i biegunką.
- Przynajmniej 40 osób miało nudności, wymioty, biegunkę i czuło się źle, ale Thomas Cook spuścił na to zasłonę milczenia. Myślę, że przyczyną było jedzenie, które było słabej jakości i było czasami niedogotowane, wskutek czego wielu ludzi źle się poczuło. Pojawił się problem i Thomas Cook nie zajął się nim we właściwy sposób. Nie znam jednak przyczyny śmierci tej dwójki ludzi - informowała Alison Cope, turystka z Birmingham, której pięciu członków rodziny skarżyło się na dolegliwości żołądkowe podczas 10-dniowego pobytu w tym hotelu.

Z powodu nagłych śmierci, biuro podróży Thomas Cook ewakuowało z obiektu 300 swoich klientów. Powodem były niejasne przyczyny śmierci turystów. Biuro zaprzeczyło także spekulacjom, że powodem śmierci turystów mogło być zatrucie tlenkiem węgla. Swoich turystów przeniosło także biuro podróży Sharm Travel.

Egipskie ministerstwo turystyki wydało oświadczenie, w którym złożyło kondolencje rodzinie państwa Cooper. Poinformowano także, że para zmarła z przyczyn naturalnych.

Egipscy śledczy wykluczyli udział osób trzecich. Ustalili także, że w pokoju zmarłej pary nie było żadnych toksyn, gazów ani wycieku płynów. Pobrali oni próbki jedzenia, urządzeń sanitarnych, wody, a także próbki z klimatyzacji.

Córka pary zapowiedziała, że będzie starać się o umiędzynarodowienie śledztwa, co w jej opinii pozwoli na poznanie prawdziwiej przyczyny śmierci rodziców.

Z drugiej strony, wydaje się dziwne, że tylko czterdziestu Brytyjczyków miało problemy żołądkowe, inne narodowości czuły się dobrze. Polscy turyści, przebywający w tym samym czasie, w owym hotelu nie mieli zastrzeżeń. Należy także podkreślić, że Brytyjczycy są specjalistami w uzyskiwaniu odszkodowań za nieudane wakacje, więc nie ma co się dziwić, że przy okazji tego tak przykrego zdarzenia losowego znalazł się tłumek pragnący wykorzystać to do własnych celów.

Jednak i brytyjscy prawnicy nie próżnują - próbują dotrzeć do jak największej liczby poszkodowanych. To nie pierwszy raz, kiedy prowadzą sprawę przeciwko temu hotelowi.
- Reprezentowaliśmy już ludzi, którzy zachorowali na poważne choroby gastryczne po pobycie w tym hotelu w 2016 i 2017 roku - dodają.
Według informacji Daily Mail w ciągu ostatnich 4 lat skargi na hotel złożyło ponad 200 Brytyjczyków.

John Cooper i jego żona Susan Cooper. Fot. Facebook

Komentarze

Popularne posty

Meduzy w Morzu Czerwonym

Zemsta faraona czyli biegunka podróżnych

Góry Atbaj (Góry Czerwonomorskie)